Chałka z konfiturami

Kulinarny aforyzm: Rodzynka stroskane winogrono. Julian Tuwim


Robiłam tą chałkę już nie raz i nigdy nie miałam z nią żadnych problemów, ale właśnie kiedy chciałam ją sfotografować coś musiało się stać. 😉 Po pierwsze ciasto było za rzadkie, więc dodałam więcej mąki, o czym później zapomniałam i usiłowałam wepchnąć chałkę do standardowej formy. Oczywiście część nadzienia znalazła się na zewnątrz 😛 Niemniej chałka była smaczna jak zawsze. Przepis pochodzi ze starej gazety z roku 1996 pt. „Ciasta Domowe“, nr. 60. Był to chyba przedruk z jakiegoś niemieckiego czasopisma.

Składniki:

– 20 g drożdży

– 1/4 l letniego mleka

– 60 g cukru

– 50 g rozpuszczonego masła (ja użyłam 3 łyżki oliwy)

– 375 g mąki

– ½ łyżeczki soli

– 2 jajka

– 100 g konfitur

– 3 łyżki rumu

– 50 g rodzynek

– 40 g posiekanych migdałów

– 1 żółtko (do posmarowania chałki)

Drożdże rozetrzeć z 1 łyżeczką cukru, dodać ½ szklanki letniego mleka i wymieszać. Posypać cienką warstwą mąki i odstawić do wyrośnięcia. W misce wymieszać mąkę, sól, oliwę oraz jajka, dodać zaczyn. Wyrabiać ok. 10 minut. Odstawić do wyrośnięcia na 30-60 minut (zależy od temperatury w mieszkaniu). Dobrze wyrośnięte ciasto rozwałkować na grubość ok. 1 cm na kształt prostokąta o długości keksówki (ok. 35 cm). Zaznaczyć wzdłuż na cieście 3 pola o tej samej wielkości. Środkowe pole posmarować konfiturami zmieszanymi z rumem, posypać rodzynkami i migdałami. Zewnętrzne pola podzielić na paski o szerokości 2 cm i założyć je na nadzienie. Przełożyć chałkę do nasmarowanej masłem formy, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia. Posmarować żółtkiem. Piec 45-50 minut w temperaturze 200 stopni.

 

Zrazy z kaszy gryczanej

Kulinarny aforyzm: Cierpliwość jest drzewem, które ma gorzkie korzenie, ale bardzo słodkie owoce. Przysłowie perskie


Przepis znalazłam na stronie Apparecchiamo. Natomiast kaszę ugotowałam według przepisu na kaszę gryczaną odsmażaną z książki „W staropolskiej kuchni“. Na pewno jest to pyszny bezmięsny obiad, a poza tym bardzo lubię kaszę i zawsze szukam jakichś nowych na nią przepisów.

Składniki:

– 1 szklanka kaszy gryczanej

– 1 jajo

– 150 g oczyszczonych świeżych grzybów (niestety miałam dostęp tylko do pieczarek)

– 1 cebula

– masło (do smażenia)

– mąka

– bułka tarta

– kilka słupków żółtego sera

– tymianek, sól, pieprz

Pieczarki posiekać, podsmażyć z masłem oraz cebulą, doprawić solą, pieprzem i tymiankiem. Kaszę gryczaną zalać 0,7 l wrzącej osolonej wody i gotować na małym ogniu tak długo, aż kasza wchłonie wodę. Nakryć garnek pokrywką i wstawić do średnio nagrzanego piekarnika na 40 minut. Kasza ugotowana w ten sposób będzie bardziej miękka i będzie łatwiej ją formować. Ostudzić, wbić jajo i dodać tyle mąki, aby masa dała się formować. W razie potrzeby dosolić. Robić z niej podłużne placuszki, ułożyć na każdym słupek sera, pieczarkowe nadzienie i zwijać. Posypać tartą bułką i smażyć na gorącym tłuszczu. Ułożyć w żaroodpornym naczyniu, wstawić do gorącego piekarnika na 10 – 15 minut. Podawać polane dowolnym sosem (u mnie pieczarkowy).

Parówki z jabłkami

Kulinarny aforyzm: Gdzie szewcy a furmani piją, tam najlepsze piwo. Salomon Rysiński


Smaczne i szybkie danie obiadowe lub kolacyjne. Przepis Grzegorza Ostrowskiego ze strony MniamMniam.

Składniki:

– ½ kg parówek drobiowych

– 2 duże cebule

– 2 duże, twarde i kwaśne jabłka

– 1 szklanka piwa

– ½ szklanki bulionu

– 2 łyżki oleju

– 1 łyżeczka majeranku

– szczypta chilli (u mnie papryka w płatkach)

– sól , pieprz, olej

Parówki obrać z osłonek, pokroić na kawałki o długości około 2 cm. Podsmażyć na rozgrzanym oleju, aż się zrumienią. Parówki zdjąć z patelni i podsmażyć na pozostałym tłuszczu cebule pokrojone w ósemki. Ponownie dodać parówki i jabłka pokrojone w ósemki (bez  gniazd nasiennych, ale ze skórką). Smażyć około 2 minut często mieszając. Do potrawy dodać piwo, bulion i przyprawy. Przykryć i dusić na małym ogniu około 10 minut. Jeśli w garnku jest jeszcze dużo sosu to należy go odkryć i gotować kilka chwil na dużym ogniu, aby sos odparował – potrawa powinna być raczej gęsta.

Lawasz

Kulinarny aforyzm: Nadzieja chlebem biednego. Zbigniew Herbert


Lawasz to jeden z dwóch najbardziej rozpowszechnionych gatunków chleba w Iranie (drugi to sangak). Jednak jakie jest pochodzenie tego chleba to trudno chyba obecnie ocenić, ponieważ znany jest także w Armenii, Azerbejżanie, Gruzji i niektórych rejonach Turcji. Chlebek ten, jak inne pochodzące z tego rejonu chleby jest to płaski placek. Pieczony jest w specjalnie przeznaczonych do tego piecach (zdjecia takiego pieca w Armenii można zobaczyc tutaj). Ja oczywiście piekłam go w piekarniku, co raczej nie jest optymalne ;). Zasadniczo ważne jest, aby temperature piekarnika była bardzo wysoka (u mnie ok. 300 stopni) i aby chleb piekł się bardza krótko. Trzeba uważać, aby za bardzo nie wysechł (dopier 3 z moich 4 chlebów osiągnął pożądaną formę 🙂 Lawasz piekłam z przepisu podanego w książce “Zupa z granatów” Marshy Mehran, z tym że zrobiłam go z połowy składników i wszły mi 4 chlebki wielkości blachy w piekarniku.

Składniki:

– 10 g drożdży

– ¼ szklanki ciepłej wody

– 3 łyżki oliwy z oliwek

– ½  szklanka mleka

– 1 łyżka cukru

– 2 łyżeczki soli

– 2 szklanki mąki

Piekarnik rozgrzać do 250 stopni. Drożdże rozrobić z wodą. Odstawić na 15 min. W dużej misce wymieszać rozpuszczone drożdże, oliwę, mleko, cukier i sól. Powoli dosypywać mąkę. Wyrobić ciasto. Podzielić na 4 kule wielkości pomarańczy. Przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na 30 min. Kule ciasta rozwałkować na powierzchni oprószonej mąką na grubość kartki papieru. Można posypać ziarnami maku lub sezamu. Przełożyć na pergamin do pieczenia. Piec w temp. 250-300 stopni przez 3-5 minut.

Toskańskie jajka zapiekane

Kulinarny aforyzm: Ale teraz to się staje, że od kury mądrzejsze jaje. Aleksander Fredro


Przepis na szybkie i smaczne danie ze strony Mad Lite. Małe zmiany wprowadziłam z pwoodu braku pewnych składników pod ręką.

Składniki:

– 1 łyżka oliwy
– 1 posiekana cebuli
– 1 ząbek posiekanego czosnku
– 1 puszka pomidorów
– 1 łyżka świeżych liści ziół (u mnie suszone oregano)
– 2 łyżka tartego parmezanu (u mnie żółty ser)
– 1 łyżka siekanego szczypiorku (u mnie suszony)
– 2 jajka

Cebulę zeszklić na rozgrzanej oliwie. Dodać czosnek, pomidory i zioła. Gotować, aż pomidory zmiękną i trochę odparują. Przełżyć masę pomidorową do naczynia do zapiekania. Delikatnie rozbić na wierzchu 2 jajka. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni. Gdy jajka zaczną się ścinać, posypać wierzch serem oraz szczypiorkiem i zapiekać aż żółtka się zetną.