Niedzielny obiad

Kulinarny aforyzm: Włoch się sałatą karmi, Polak na nie schudnie. Aleksander Fredro


 Czyli kotlety mielone z sosem pieczarkowym, kasza gryczana i surówka. Mniam!

Kasza:

Kaszę gotuje zwasze wg. przepisu z ksiażki „W staropolskiej kuchni“. 1 szklankę kaszy gryczanej zalewam  1 i ¼ szklanki wrzącej osolonej wody. Gotuję na małym ogniu tak długo, aż kasza wchłonie wodę. Nakrywam garnek pokrywką i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 50-60 stopni na 40 minut.

Kotlety:

– 0,5 kg mielonego mięsa wieprzowo-wołowego

– 1 cebula starta na tarce

– 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę

– 3-4 łyżki bułki tartej (czasami trzeba dodać więcej)

– pieprz, sól, paprika, dowolne zioła (u mnie trochę koperku oraz pietruszki)

Składniki wymieszać. Formować kotlety i obtaczać je w mące. Podsmażyć na rozgrzanym oleju z obu stron. Przełożyć do rondla.

Sos:

– 30-40 dag pieczarek

– 20 dag jogurtu lub śmietany

– 1 łyżka mąki

– pieprz, sól

Posiekane pieczarki podsmażyć na tłuszczu pozostałym ze smażenia kotletów. Dodać 1 łyżkę mąki. Chwilę smażyć i dodać 0,5 l wody. Zagotować ciągle mieszając. Doprawić pieprzem oraz solą. Śmietanę lub jogurt zahartować i dodać do sosu. Sosem zalać kotlety i podgrzać.

Surówka:

– 1 sałata rzymska

– 1 pomidor

– 1 marchewka

– zioła – koperek, pietruszka, mięta

– 1 ząbek czosnku

– 3 łyżki oliwy

– 1 łyżka octu winnego

– pieprz, sól

Marchewkę obrać i utrzeć na tarce. Pomidora drobno pokroić. Sałate oraz zioła grubo pokroić. Wymieszać i polać sosem przygotowanym z czosnku, soli pieprzu oraz octu i oliwy.

Irański kebab cz. 1

Kulinarny aforyzm: Nie ma bardziej szczerej miłości niż miłość do jedzenia. George Bernard Shaw


Moja propozycja w ramach akcji Co na grilla? to irański kebab, tym razem z wołowiny. W następnych wpisach pokażę inne rodzaje mięsa, które można grilować. Sam irański grill wygląda inaczej, tj. jest płaski i dosyć niski. Rozpala się go za pomocą metalowej rury (zdj. 1), wkładając do niej węgiel drzewny. Kiedy węgiel się żarzy usuwamy rurę i rozprowadzamy węgielki równomiernie na powierzchni grila. Irański kebab robi się nadziewając mięso na metalowe płaskie szpadki. Kebab z wołowiny podaje się z grilowanymi pomidorami z ryżem lub chlebem lawasz. Całość zagryza się świeżymi ziołami.

Składniki (na 8 kebabów):

– ok. 80 dag wołowiny (najlepsze jest dosyć młode mięsa bez tłuszczu)

– 1 duża cebula

– pieprz, sól, ostra papryka

– 1 łyżka soku z cytryny

Mięso pokroić w niewielkie kawałki. Powinny one być dosyć regularne, aby łatwo było je nabijać na szpadki. Cebulę utrzeć  na tarce, dodać do mięsa razem z sokiem z cytryny. Doprawić pieprzem, solą oraz odrobiną ostrej papryki. Odstawić do lodówki, najlepiej na noc. Tak zamarynowane mięso będzie kruche i miękie po zgrilowaniu.  Nabijać kawałki mięsa na szpadki. Grilować obracając szpadki co jakiś czas. Czas smażenia zależy oczywiście od tego czy wolimy mięso bardziej czy mniej wysmażone,ale zasadniczo kebaby są gotowe w ciągu kilku minut.

Chleb orkiszowy na miodzie

Kulinarny aforyzm: Śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi. Przysłowie chińskie


I wreszcie pierwszy chleb na zakwasie – chleb orkiszowy wg. Liski. Bardzo prosty i smaczny. Tylko kształt nie taki jak u Liski, ale to pewnie z powodu braku odpowiedniego sprzętu.

Zaczyn

– 50 g zakwasu żytniego

– 75 g mąki orkiszowej

– 100 g wody

Ciasto właściwe

– 275 g wody

– 30 g miodu

– 500 g mąki orkiszowej (dodałam kilka łyżek zwyczajnej mąki pszennej, ponieważ zabrakło mi orkiszowej)

– 1 łyżeczka drożdży suszonych instant (można upiec ten chleb bez drożdży, ale mój zakwas ma dopier tydzień, więc na wszelki wypadek dodałam)

– 1,5 łyżeczki soli

Składniki zaczynu wymieszać  i odstawić na 12-24 h (u mnie 17 h). Następnie wymieszać ze składnikami na ciasto. Zagnieść ręcznie lub mikserem. Odstawić do fermentacji na ok. 2 godziny. Ciasto powinno podwoić swoją objętość. Formę posmarować olejem i wysypać otrębami. Przełożyć do niej wyrośnięte ciasto. Odstawić do wyrośnięcia na 1-1,5 godziny. Ciasto powinno wypełnić całą formę. Piec przez 10 minut w piekarniuk nagrzanym do temp. 230 stopni, a następnie 30 minut w temperaturze 200 stopni.

Tort z custard i truskawkami

Sezon Truskawkowy 2010

Kulinarny aforyzm: Owoc się nie pleni szlachetny tam, gdzie chwastem zaszło pole. Dante Alighieri


Moja propozycja w ramach akcji Sezon Truskawkowy 2010 to tort z kremem custard. Poszłam troszeczkę na łatwiznę, ponieważ zamiast przygotować krem custard samodzielnie użyłam gotowego produktu pod nazwą „Custard powder“ o smaku bananowym (zdj. 1). Oczywiście można całkiem łatwo zrobić ten krem samodzielnie. Wystarczy: zagotować 300 ml mleka z przeciętą laską wanilii. Ubić 5 żółtek z 200 g cukru, dodać mąkę i wlać 5 łyżek mleka, dalej ucierać. Dodać pozostałe mleko, podgrzewać i dalej ucierać, aż zgęstnieje (to z przepisu na Tort Caracas ze stycznia). Co do biszkoptu, to trochę za długo trzymałam go w piekarniku, co widać zresztą na zdjęciu. Tak to jest, jak robi się kilka rzeczy na raz 🙂 Miałam swój ulubiony przepis na biszkopt, ale niestety chyba przez pomyłkę go wyrzuciłam! Skorzystałam zatem z przepisu na biszkopt ze strony Kwestia Smaku.

Składniki:

– 5 jajek

– 1 szklanka drobnego cukru lub cukru pudru

–  5 czubatych łyżek mąki pszennej

– 1 łyżka mąki ziemniaczanej

– 1 łyżeczka proszku do pieczenia

– 0,5 kg truskawek

–  1 galaretka truskawkowa

– 0,5 l mleka

– 7 łyżek cukru

– 3-4 łyżki “custard powder”

Oddzielić białka od żółtek. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę, dodać cukier i dalej ubijać, aż piana będzie lśniąca. Stopniowo dodawać po jednym żółtku, ciągle ubijając. Przesiać obydwie mąki razem z proszkiem do pieczenia i dodać do ubitych jajek. Delikatnie wymieszać. Masę wlać do formy posmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Piec przez ok. 25 minut, aż biszkopt urośnie i będzie lekko zrumieniony. Studzić napierw w piekarniku, a następnie na kratce (jeżeli mamy, ja nie mam :).

Truskawki pokroić na plasterki lub połówki. Biszkopt przekroić na 2 blaty. 4 łyżki proszku custard wymieszać z 1 szklanką mleka. Drugą szklankę zagotować z 7 łyżkami cukru. Wlać na gotujące się mleko, mleko zimne z proszkiem. Energicznie mieszać, aż krem zgęstnieje. Połowę jeszcze ciepłego kremu ułożyć na 1 blacie biszkoptu, na kremie poukładać połowę truskawek, przykryć drugim blatem biszkoptowym, następnie wyłożyć pozostały krem i truskawki. Przygotować galaretkę wg. przepisu na opakowaniu. Kiedy zacznie tężeć, zalać przygotowane ciasto. Schłodzić w lodówce.

Pierwszy zakwas

Kulinarny aforyzm: Nadzieja jest dobrym śniadaniem, ale złą kolacją. Francis Bacon


Dzisiaj tylko szybciutko. Zrobiłam mój pierwszy zakwas! Zakwas żytni. Bardzo ciekawe doświadczenie. Obserwowanie codziennie rozwijania się zakwasu :). Przepis ze strony Chleb i inne przepisy. Bardzo mi się podobał, ponieważ był przystępny oraz szczegółowy, a poza tym ze zdjęciami, więc mogłam śledzić kolejne etapy rozwoju mojego zakwasu. Dwa pierwsze chlebki już upiekłam i smak jest bez porówniania lepszy niż smak pieczywa na drożdżach. Wkrótce chlebki pojawią się też na blogu.

Dzień 2

Dzień 3

Dzień 4