Beignets

Kulinarny aforyzm: Że dobrym być potrzeba i któż tego nie wie? Lecz dobry owoc rośnie nie na każdym drzewie. Mikołaj Rej


Pączki z Nowego Orleanu. W Internecie pojawiają się dwie ich wersje, tzn. z ciasta parzonego oraz drożdżowego. Ja zdecydowałam się na drożdżowe, ale czy tego typu pączki naprawdę je się w Nowym Orleanie nie wiem. Z ciastem bardzo przyjemnie się pracuje. Były to najłatwiejsze ciastka do smażenia, jakie do tej pory zrobiłam. Poza tym przygotowuje się je naprawdę szybko. Można je również zamrozić po usmażeniu. Przepis znaleziony tutaj.

 

Składniki:

– ¼ szklanki letniej wody

– 7 g suchych drożdży

– ¼ szklanki cukru

– 1 łyżeczka soli

– 1 jajko

– 1 szklanka mleka skondensowanego niesłodzonego

– 3 i ¼ – 4 szklanki mąki pszennej

– ¼ szklanki oleju rzepakowego

– cukeir puder i cynamon do posypania

Rozprowadzić drożdże w wodzie. Dodać cukier, olej, mleko, sól oraz jajko. Wmieszać. Następnie dodać 2 szklanki mąki. Dobrze wymieszać. Dodawać stopniowo pozostałą mąkę, tyle ile potrzeba. Ciasto powinno być lekko klejące. Przykryć i wstawić na noc do lodówki. Następnego dnia wyrośnięte ciasto wyjąć na oprószony mąką blat. Rozwałkować na grubość około 4 mm. Pokroić w prostokąty 5 x 5  cm (ja wykroiłam mniejsze). Smażyć w głębokim tłuszczu, o temperaturze 180ºC. Osuszyć na papierowym ręczniku, posypać cukrem pudrem (można wymieszać z cynamonem).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s