Kulinarni czytają – zaproszenie

Bardzo się cieszę, że otrzymałam zaproszenie do udziału w cyklu „Kulinarni czytają” na blogu Czytelniczy. Sama z zainteresowaniem śledzę cykl oraz sam blog i tym bardziej mi miło, że mogłam również podzielić się z czytelnikami moimi zainteresowaniami.

Zapraszam wszystkich, którzy chcieliby dowiedzieć się więcej o moich ulubionych książkach!

 

klik, klik

Kulinarni

Co to za chleb?

No właśnie nie wiem. 🙂 Jakiś czas temu upiekłam ten chlebek i zrobiłam zdjęcia. Chciałam umieścić je na blogu „później”. Minęło kilka tygodni, zdjęcie jest, ale nie mogę sobie przypomnieć jak ten chleb zrobiłam. Jedyne, co pamiętam to, że był upieczony z dodatkiem dyni. Na drożdżach? Na zakwasie? Nie ma pojęcia! Czy Wam też się to zdarza?

Nieznany chleb

Nieznany chleb



Burbon – wspomnienia z wakacji

Jedną z atrakcji mojego minionego wyjazdu wakacyjnego okazała się wycieczka do destylarni burbona. Do tej pory wiedziałam, ze burbon to rodzaj amerykańskiej whisky, jednak nie zdawałam sobie sprawy, że do produkcji burbona wykorzystuje się kukurydzę, nie tylko zboże. Kukurydza musi stanowić 51 % mieszanki zbóż, z której zrobiony jest alkohol. Poza tym, w przeciwieństwie do whisky musi być on leżakowany w nowych opalonych beczkach, które potem często sprzedawane są destylarniom whisky. Nie wiadomo dokładnie, kto i kiedy zaczął produkcję burbona, ale przypuszcza się, że szkoccy oraz irlandzcy imigranci przynieśli ze sobą umiejętność produkcji whisky i zaadaptowali ja do miejscowych warunków wykorzystując do jej produkcji kukurydzę. Około 95 % burbona produkuje się w amerykańskim stanie Kentucky. Destylarnie oferują darmowe zwiedzanie wraz z degustacją. Było to bardzo ciekawe doświadczenie, ponieważ zasadniczo nie przepadam za whisky, a burbona nigdy nie próbowałam i zapewne bym nie spróbowała, gdyby nie ta degustacja. Okazało się, że jeden z jego rodzajów bardzo mi zasmakował.

Burbon

Burbon

Burbon

Burbon

Burbon

Wakacje :)

Wakacje

Tęsknię ku tobie, o szumiący lesie!

Ku twoim pieśniom, które wiew wiosenny

W bezmierny przestwór na swych puchach niesie,

Ulata duch mój, sam w melodie plenny.

 

Syt jestem ziemi; z tej kaźni codziennéj,

Trosk jej i cierpień, o szumiący lesie,

W akordy hymnów pierwotnych brzemienny,

Jak więzień z kajdan, tak ma dusza rwie się.

 

Jest zapomnienie w tej pieśni; jest lube,

O rozśpiewany, o szumiący lesie,

W fali twych tonów rozpłynięcie bytu;

 

Jest w nich tajemne przeczucie, że zgubę

Tego, co duszy wybawieniem zwie się,

Chowają w sobie dziedziny błękitu…

Jan Kasprowicz