Kulinarny aforyzm: Im mniej Cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej. Jacek Kaczmarski
W końcu zabrałam się za pierniczki. W tym roku chciałam wyprobować jakiś inny przepis na pierniczki (w zeszłym roku na blogu pojawiły się pierniczki, które piekę już od paru lat) i zdecydowałam się na piernczki z orzechami oraz migdałami z magazynu “Smaki i Aromaty” z grudnia 1999 roku. Pierniczki mają raczej rustykalny kształt i są bardzo kruche, dzięki znacznej ilości orzechów, co utrudnia trochę ich wałkowanie i wycinanie. Najlepiej wycinać je za pomocą kieliszka lub jakichś prostych formek, a ciasto wałkować dosyć grubo.

Składniki:
– 50 dag mąki pszennej
– 20 dag cukru
– 20 dag miodu
– 50 g masła
– 2 jajka
– 50 g mielonych migdałów
– 2 łyżki wódki (pominęłam)
– 1 łyżka przyprawy do piernika
– 1 łyżeczka proszku do pieczenia
– 25 dag orzechów i migdałów


Skarmelizować na patelni 2 łyżki cukru, dodać 2 łyżki wody, miód oraz resztę cukru. Zagotować. Nastęnie dodać przyprawę do piernika. Mąkę przesiać, wymieszać z proszkiem do pieczenia i mielonymi migdałami. Wlać ciepły miód, dodać masło i ubite widelcem jajka. Zagnieść ciasto, dodać grubo posiekane orzechy oraz migdały. Uformować kulę i wstawić na noc do lodówki. Następnego dnia (warto wyjąć ciasto trochę wcześniej z lodówki, ponieważ jest bardzo twarde) rozwałkować ciasto na grubość 1 cm i wykrwać kieliszkiem pierniczki. Piec na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w temp. 160 stopni ok. 20 minut. Przechowywać w pudełku wyłożonym folią aluminiową razem ze skórką ze świeżej pomarańczy.
