Kulinarny aforyzm: Gdy mię czasem jaka troska swędzi, kwatereczka wina kłopoty rozpędzi. „Zabawy Przyjemne i Pożyteczne”, 1774
W dzieciństwie w ogóle nie lubiłam rosołu. Teraz nie mogę sobie wyobrazić jak było to możliwe. Może do niektórych potraw trzeba dojrzeć? Badzo lubię rosół cielęcy, ale najczęściej gotuję drobiowo-wołowy.

Składniki:
– 1/2 kurczaka
– 0,5 kg wołowiny, najlepiej z kością
– 1 cebula
– 1 pietruszka
– kawałek selera
– 1 mały por
– 3 marchwie
– 4 ziarenka ziela angielskiego
– 4 ziarenka pieprzu
– 1 listek laurowy
– sól, pieprz,
– natka pietruszki do posypania
Mięso zalać ok. 2 l zimnej wody. Jak woda się zagotuje zebrać tzw. szumowiny. Dodać liść laurowy, ziele angielskie i pieprz. Gotować na bardzo małym gazie. W tym czasie umyć i obrać jarzyny. Przypiec cebulę na gazie (nada kolor zupie). Dodać cebulę oraz jarzyny do mięsa. Gotować pod przykryciem do miękkości. Doprawić solą oraz pieprzem. Podawać z drobnym makaronem oraz natką pietruszki.
