Ciasto śliwkowe z kardamonem

Kulinarny aforyzm: Nie żal skosztować, nie żal się i upić! Ignacy Krasicki


Sezon śliwkowy w pełni, poza tym to jedne z moich ulubionych owoców, więc zabrałam się za pieczenie. Przepis pochodzi ze strony Bake-en i jest to moja kolejna propozycja w ramach akcji Śliwka 2010. W oryginalnym przepisie użyto dużych purporowych śliwek, ale ja użyłam węgierek, bo je uwielbiam.

Składniki:

Ciasto

– 1 ½ szklanki mąki

– 2 łyżeczki proszku do pieczenia

– ¼ łyżeczki soli

– 1 ziarenko kardamonu

– 5 łyżek masła

– ¾ szklanki brązowego cukru

– 2 jajka

– 1/3 szklanki oleju

– skórka otarta z 1 pomarańczy

– 1 ½ łyżeczki ekstraktu z wanilii (u mnie cukier z wanilią)

– 10-15 śliwek węgierek

Glazura

– 2 ziarenka kardamonu

– ½ szklanki cukru

– 10 śliwek

– 1 kieliszek brandy lub rumu

Kardamon wyłuskać z łupinki i zmiażdżyć w moźdierzu, wymieszać z mąką, solą i proszkiem do pieczenia. Zmiksować miękkie masło, dodać cukier (i cukier waniliowy, jeżeli nie używam ekstraktu) i dalej miksować. Następnie dodawać po jednym jajka, olej, skórkę z pomarańczy oraz ekstrakt z wanilii cały czas ubijając. Na koniec dodać wymieszane suche składniki. Ciasto przełożyć do wysmarowanej masłem i wysypanej mąką (lub wyłożonej papierem do pieczenia) formy. (Moja 26 cm forma okazała się trochę za duża na ilość ciasta podaną w przepisie, lepiej zwiększyć ilość składników lub wybrać mniejszą formę.) Na wierzchu ciasta poukładać połówki śliwek, skórką do dołu. Piec w temp. 180 stopni przez 40 minut. Ostudzić. (zdj. 2) Śliwki na glazurę pokroić w małe kawałki, kardamon wyłuskać z łupinek. Śliwki i cukier podgrzewać w garnuszku, kiedy cukier się roztopi, dodać kardamon oraz brandy. Podgrzewać, aż woda odparuje i glazura zgęstnieje. Rozprowadzić glazurę na cieście. Ja rozprowadziłam masę razem ze śliwkami, ale można użyć samego płynu.