Zupa z granatów

Kulinarny aforyzmKażda noc powinna mieć swoje menu. Honore de Balzac


W końcu odważyłam się i spróbowałam ugotować zupę z granatów. I okazała się ona być czymś całkiemm innym niż się spodziewałam. Ale czego właściwie się spodziewałam? Jest to po prostu zupa tak inna od nam znanych, że trudno ją jakoś zdefiniować. Przejrzałam kilka przepisów i w końcu zdecydowałam się na wersję ze strony My Persian Kitchen. W przepisie tym autorka stosuje pastę z granatów, ale w innych przepisach pojawia się sok z granatów i w naszych warunkach można go spokojnie użyć. Zupa wychodzi dosyć kwaśna i jeżeli ktoś woli to może dodać więcej cukru. Ja dodałam, ponieważ użyłam pasty z granatów, która jest znacznie kwaśniejsza niż sok.

Składniki:
– 1/2 kg mielonego mięsa (może być wołowe lub jagnięce, ja użyłam wieprzowo-wołowego)
– 2 duże posiekane cebule
– 6 posiekanych ząbków czosnku
– 1/2 szklanki łuskanej ciecierzycy chana da
– 6 szklanek wody
– 1 łyżeczka kurkumy
– 1 pęczek posiekanej natki pietruszki
– 1 pęczek posiekanej kolendry
– 1/2 pęczka posiekanej mięty
– 1 pęczek posiekanego szczypiorku
– 1/2 szklanki ryżu
– 1/2 szklanki pasty z granatów (lub 2 szklanki soku z granatów)
– 1 łyżka cukru
– 2 łyżki sproszkowanej anżeliki
– olej, pieprz, sól

Z posolonego mięsa ulepić klopsy wielkości orzecha włoskiego. W wysokim garnku obsmażyć cebulę oraz czosnek na złoty kolor. Dodać groch, ryż, wodę i kurkumę. Włożyć do garnka klopsy i chwilę razem smażyć. Doprowadzić do wrzenia. Dusić na wolnym ogniu przez 30 minut. Wsypać nać pietruszki, kolendrę, miętę (posiekać tylko listki tych trzech ziół, bez łodyg) i szalotki. Dusić następne 30 minut. Dodać pastę z granatów, cukier, anżelikę, doprawić solą i pieprzem. Gotować pod przykryciem 45 min. Trzeba uważać, żeby zupa się nie przypaliła i od czasu do czasu mieszać.

Glögg

Kulinarny aforyzm: Wino oświetla zacienione zakamarki duszy i czyni cuda, uwalniając utrudzone serca z nieznośnych ciężarów. Horacy


Po przeczytaniu kilku przepisów na glögg, szwedzkie grzane wino, doszłam do wniosku, że brak zgodności, co do standardowego sposobu przygotowania tego napoju. Zatem inspirując się licznymi wersjami zrobiłam glögg następująco….. (jest to jednocześnie moja propozycja w ramach akcji Korzenny Tydzień).

Składniki:
– 1 butelka czerwonego wytrawneg o wina
– 1 szklanka cukru trzinowego
– 7 goździków
– 8 strączków kardamonu
– 1 łyżka cynamonu (może być laska cynamonu, akurat jej nie miałam)
– szczypta gałki muszkatołowej
– 1 pomarańcza
– ½ szklanki rumu
– garść rodzynek
– garść migdałów (miałam płatki migdałowe, więc ich użyłam)

Umyć pomarańczę, sparzyć wrzątkiem, a następnie razem ze skórką pokroić w plastry. Wino wlać do naczynia. Dodać cukier, cynamon, goździki, kardamon, gałkę i pomarańcze. Podgrzewać wino powoli, na bardzo małym ogniu, nie dopuścić, aby się zagotowało. Odstawić na co najmniej 1 godz., aby wino przeszło aromatem przypraw. Odcedzić i ponownie podgrzać. Dodać rum, rodzynki oraz obrane ze skórki migdały. Natychmiast podawać.

 

Placki z dyni

Kulinarny aforyzm: Od czasu wynalezienia sztuki kulinarnej ludzie jedzą dwa razy więcej niż wymaga tego od nich natura. Benjamin Franklin


I kolejne podejście do dyni w tym sezonie. Tym razem bardziej satysfakcjonujące niż zupa z dyni. To przepis znad Morza Kaspijskiego.

Składniki:
– 0,5 kg ugotowanej dyni
– 3 jajka
– ½ szklanki mleka
– 1 szklanka cukru
– 1,5 szklanki mąki
– ½ szklanki posiekanych orzechów włoskich (opcjonalnie)

Ugotowaną dynię zmiksować z jajkami, cukrem (można dodać mniej jeżeli ktoś woli), mąką (w razie potrzeby dodać więcej, ciasto nie powinno być zbyt płynne) i mlekiem. Dodać posiekane orzechy. Smażyć na oleju placki. Bardzo dobrze smakują na śniadanie.

Makaron z sosem pomidorowym

Kulinarny aforyzm: Tam gdzie nie braknie wina, tam smutki i troski nie trafiają. Owidiusz


Bardzo szybki i prosty przepis na włoski sos pomidorowy. Można podawać ze spaghetti, fusilli, itd. Ja miałam akurat rigatoni. 

Składniki:
– 1 opakowanie makaronu
– 0,5 kg pomidorów z puszki
– 1 ząbek czosnku
– 1 cebula
– 1 ostra papryczka (ja użyłam 1 łyżeczkę suszonej papryki w płatkach)
– 3-4 gałązki bazylii
– sól, pieprz, oliwa

Rozgrzać oliwę i podsmażyćna niej posiakaną cebulę, przeciśnięty przez praskę czosnek i papryczkę, dodać zmiksowane pomidory, sól i pieprz. Gotować na średnim ogniu przez ok.10 minut. Dodać grubo posiekane listki bazylii. Wymieszać z ugotowanym makaronem, posypać parmezanem (tym razem akurat go nie miałam) i podawać.

Ciasteczka bakaliowe

Kulinarny aforyzm: Miłość stanowi przyprawę życia. Może je osłodzić, ale także uczynić zbyt słonym. Konfucjusz


Moja propozycja w ramach akcji Korzenny Tydzień to ciasteczka bakaliowe. Jeden z moich ulubionych przepisów na ciastka. Bardzo je lubię, a poza tym robi się je dosyć szybko. Przepis pochodzi z książki Encyklopedia Sztuki Kulinarnej, tom 49 „Ciasta owocowe”, która została wydana w 1996 roku przez Wydawnictwo TENTEN.

Składniki:
– 300 g mąki
– 175 g masła
– 120 g cukru pudru
– 1 jajko
– 1 żółtko
– 4 łyżki gęstej śmietany
– ½ łyżeczki cynamonuy
– ½ łyżeczki imbiru
– 1 łyżka cukru waniliowego
– 1 łyżeczka proszku do pieczenia
– 2 łyżki posiekanych orzechów włoskich
– 50 g rodzynków
– sól

Masło utrzeć z cukrem pudrem, dodać jajko, żółtko, śmietanę i dalej ucierać, dosypując przesianą mąkę, proszek do pieczenia, cukier waniliowy, sól oraz przyprawy korzenne. Na wyłożoną papierem do pieczenia blachę nakładać ciasto w odległości 2-3 cm, lekko spłaszczyć i na każdym położyć kawałek orzecha. Piec w temp. 180 stopni przez 10-15 minut.