Nan-e nokhodchi

Kulinarny aforyzm: Szczególniej staraj się, aby woźnica był człowiekiem trzeźwym. Wszakże życie, zdrowie wasze i dzieci w ręku pijaka ciągle są narażone. Dwór wiejski. Dzieło poświęcone gospodyniom polskim, przydatne i osobom w miescie mieszkającym


Są to irańskie ciastka z mąki z ciecierzycy. Od jakiegoś czasu chciałam je upiec i chociaż nie mają wiele wspólnego z Bożym Narodzeniem, to jest to dobra okazja żeby po prostu coś upiec. Ciastka są bardzo kruche i trzeba uważać żeby się nie rozpadły. Oryginalne ciastka mają kształt czterolistnej koniczynki. Ja wykorzystałam różne foremki. Jest to moja ostatnia propozycja w ramach tegorocznej akcji Ireny i Andrzeja Z Widelcem po Azji. Przepis znalazłam w książce “From Persia to Napa: Wine at the Persian Table”.

 Nokhodchi

Składniki:  

– 1 szklanka oleju

– 1,5 szklanki cukru pudru

– 4 łyżeczki kardamonu

– 1 łyżka wody różanej

– 3 szklanki mąki z ciecierzycy

Wymieszać cukier oraz kardamon. Dodawać stopniowo olej i miksować. Dodać wodę różaną. Następnie dodać mąkę. Zmiksować, a potem wyrabiać na blacie oprószonym mąką. Zawinąć w folię i schłodzić przez conajmniej 1 godzinę. Ciasto rozwałkować i ostrożnie wykrawać ciastka. Układać ciastka na blasze wyłożonej pergaminem. Piec przez ok. 20-25 minut w temp. ok 150 stopni. Zdejmując ciastka z blachy trzeba bardzo uważać aby się nie rozpadły.

Nokhodchi

Nokhodchi

Lebkuchen

Kulinarny aforyzm: Gdańska gorzałka, toruński piernik, krakowska panna, warszawski trzewik – najlepsze rzeczy w Polsce. Przysłowie staropolskie


Tegoroczne świąteczne pieczenie zaczynam od znalezionych na stronie Moje Wypieki lebkuchen. Z braku kandyzowanej skórki pomarańczowej i cytrynowej dodałam utartą skórkę z cytryny oraz pomarańczy i kandyzowany imbir. Ja zrobiłam pierniczki z podwójnej porcji. Jest to moja pierwsza propozycja w ramach akcji Wigilia – zapraszamy do stołu.

 

Składniki:  

– 250 g mąki pszennej

– 85 g zmielonych migdałów

– 3 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika

– 1 łyżeczka zmielonego cynamonu

– 1 łyżeczka proszku do pieczenia

– 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

– 200 ml płynnego miodu

– 85 g masła

– ½ szklanki drobno posiekanej kandyzowanej skórki pomarańczowej i cytrynowej (u mnie imbir)

Lukier

– 2 szklanki cukru pudru

– kilka łyżek gorącej wody

Mąkę, migdały, proszek, sodę oraz przyprawy wymieszać w misce. W garnuszku umieścić masło i miód, podgrzewać, mieszając, do roztopienia masła. Zdjąć z palnika i lekko przestudzić (mieszanka ma jednak być ciepła). Do suchych składników wlać ciepłą masę maślano – miodową, dodać kandyzowane owoce i wymieszać (można mikserem), by nie było grudek. Ciasto powinno wyjść lepiące (nie dosypywać mąki). Przykryć ściereczką i odstawić do ostudzenia (zgęstnieje). Po tym czasie z ciasta robić kulki wielkości niedużego orzecha włoskiego. Układać na blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia w dużych odległościach od siebie (bardzo rosną). Każdą kulkę spłaszczyć trochę łyżką. Piec w temperaturze 180 stopni przez 15 minut. Ostudzić. Cukier puder wsypać do miseczki. Dolewać gorącą wodę, łyżka po łyżce, mieszając. Gdy lukier będzie lejący, ale nie za gęsty, maczać w nim pierniczki i odkładać do całkowitego zastygnięcia lukru.

Konfitura z żurawiny

Kulinarny aforyzm: Gdy się trunkiem zagrzeje głowa, wtenczas najlepiej płyną słowa. Grzegorz Knapski


Przepis na tę konfiturę znalazłam na stronie Moje Wypieki. Kiedy piekłam ciasto z żurawiną oraz jabłkami zostało mi trochę żurawin i najłatwiejszym sposobem ich wykorzystania okazało się szybkie usmażenie konfitury. Jest naprawdę bardzo smaczna, ponieważ nie lubię zbyt słodkich przetworów.

 Konfitura z zurawiny

Składniki:  

– 0,5 kg świeżej żurawiny

– 1 jabłko obrane i starte

– sok i otarta skórka z jednej cytryny

– 200 g cukru

– ½ szklanki wody

Konfitura z zurawiny

Żurawiny umyć, wymieszać z sokiem i skórką z cytryny oraz z cukrem. W garnuszku z grubym dnem umieścić połowę owoców, dodać starte jabłko, pół szklanki wody i zagotować. Gotować na małym ogniu, aż jabłko zmięknie (około 15 minut) i część wody odparuje, mieszając od czasu do czasu. Dorzucić resztę owoców i gotować około 30 minut, aż całość zgęstnieje i woda odparuje. Umieścić w wygotowanych słoikach, zakręcić, odwrócić dnem do góry.

Konfitura z zurawiny

Konfitura z zurawiny

Pani Walewska

Kulinarny aforyzm: Entuzjazm to delirium rozumu. Napoleon


Przepis ze strony Moje Wypieki. Od dosyć dawna już się do niego przymierzałam i nadażyła się w końcu okazja. Ciasto jest pyszne, chociaż ja osobiście nie przepadam za bezą, ale w tym połączeniu nie wydaje się taka słodka. Tylko ciekawe jak nazwisko kochanki Napoleona stało się nazwą ciasta?

 Pani Walewska

Składniki:  

Ciasto

– 500 g mąki pszennej (3 szklanki minus 1 łyżka)

– 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

– pół szklanki cukru pudru

– 200 g masła lub margaryny

– 6 żółtek

Beza

– 6 białek (ja dodałam jeszcze 2 białka pozostałe zrobienia kremu)

– 1,5 szklanki drobnego cukru lub cukru pudru

– 1 łyżka mąki ziemniaczanej

Przełożenie

– 1 słoiczek dżemu z czarnej porzeczki (450 g)

– 120 g płatków migdałowych

Krem

– 2 szklanki mleka (500 ml)

– 3 łyżki mąki pszennej

– 2 łyżki mąki ziemniaczanej

– 2 żółtka

– 3 łyżki cukru

– 16 g cukru waniliowego

– 200 g masła

– kilka kropel aromatu migdałowego

Wszystkie składniki ciasta zagnieść w kulę i podzielić na pół. Białka ubić na sztywną pianę. Następnie dodawać stopniowo małymi partiami cukier. Na koniec dodać mąkę ziemniaczaną, delikatnie wymieszać. Formę o wymiarach 25 x 33 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Jedną część ciasta, rozwałkować i wyłożyć na spód. Na nim posmarować połowę dżemu z czarnej porzeczki. Następnie wyłożyć połowę masy bezowej. Na masę bezową wysypać połowę płatków migdałowych. Piec w temperaturze 175 stopni przez około 40 minut. Identycznie postąpić z drugą częścią ciasta. Można obydwa placki piec razem w piekarniku (w termoobiegu) lub jeden po drugim (jeśli nie mamy dwóch takich samych form); wtedy najlepiej drugą drugą bezę przygotować bezpośrednio przed pieczeniem. Placki ostudzić. Na krem zagotować z cukrami jedną szklankę mleka. Drugą zmiksować z żółtkami i mąką (jak na budyń), dodać do gotującego się mleka, zagotować i gotować cały czas mieszając aż zgęstnieje. Ostudzić, przykrywając folią spożywczą. Miękkie masło utrzeć mikserem, stopniowo dodawać ostudzony budyń, cały czas ucierając. Dodać aromat migdałowy i zmiksować. Ostudzone placki przełożyć masą kremową.  Schłodzić przez minimum 3 godziny w lodówce.

Pani Walewska

Pani Walewska

Pani Walewska