Irański kebab cz. 1

Kulinarny aforyzm: Nie ma bardziej szczerej miłości niż miłość do jedzenia. George Bernard Shaw


Moja propozycja w ramach akcji Co na grilla? to irański kebab, tym razem z wołowiny. W następnych wpisach pokażę inne rodzaje mięsa, które można grilować. Sam irański grill wygląda inaczej, tj. jest płaski i dosyć niski. Rozpala się go za pomocą metalowej rury (zdj. 1), wkładając do niej węgiel drzewny. Kiedy węgiel się żarzy usuwamy rurę i rozprowadzamy węgielki równomiernie na powierzchni grila. Irański kebab robi się nadziewając mięso na metalowe płaskie szpadki. Kebab z wołowiny podaje się z grilowanymi pomidorami z ryżem lub chlebem lawasz. Całość zagryza się świeżymi ziołami.

Składniki (na 8 kebabów):

– ok. 80 dag wołowiny (najlepsze jest dosyć młode mięsa bez tłuszczu)

– 1 duża cebula

– pieprz, sól, ostra papryka

– 1 łyżka soku z cytryny

Mięso pokroić w niewielkie kawałki. Powinny one być dosyć regularne, aby łatwo było je nabijać na szpadki. Cebulę utrzeć  na tarce, dodać do mięsa razem z sokiem z cytryny. Doprawić pieprzem, solą oraz odrobiną ostrej papryki. Odstawić do lodówki, najlepiej na noc. Tak zamarynowane mięso będzie kruche i miękie po zgrilowaniu.  Nabijać kawałki mięsa na szpadki. Grilować obracając szpadki co jakiś czas. Czas smażenia zależy oczywiście od tego czy wolimy mięso bardziej czy mniej wysmażone,ale zasadniczo kebaby są gotowe w ciągu kilku minut.